DTI a kredyt. Dlaczego bank odmawia mimo dobrych zarobków?

Masz kłopot z uzyskaniem finansowania?
Mamy 25 lat doświadczenia w branży, pomożemy!​
Wypełnij poniższy formularz a my prześlemy Ci ofertę na wybraną przez Ciebie opcję!

Spis treści

Klient zarabia 10 000 zł miesięcznie. Ma umowę o pracę na czas nieokreślony. Historia kredytowa jest czysta. Składa wniosek o kredyt gotówkowy na 50 000 zł i dostaje odmowę.

To nie jest rzadka sytuacja. Jedną z najczęstszych przyczyn takich odmów jest DTI — wskaźnik, o którym większość klientów słyszy dopiero po tym, jak bank powie „nie".

DTI nie mierzy tego, ile zarabiasz. Mierzy relację między tym, ile zarabiasz, a tym, ile już oddajesz co miesiąc na raty, karty, limity i inne zobowiązania. I właśnie ta relacja — a nie sam dochód — bardzo często decyduje o decyzji kredytowej.

Najważniejsze informacje w 30 sekund

  • DTI (Debt-to-Income) to relacja wszystkich miesięcznych zobowiązań do dochodu netto.
  • Bank odmawia nie dlatego, że zarabiasz za mało — ale dlatego, że za dużo już oddajesz.
  • Karta kredytowa obniża zdolność nawet jeśli jej nie używasz — bank liczy limit, nie saldo.
  • Limit w koncie, PayPo, Klarna i raty 0% też wchodzą do kalkulacji DTI.
  • Każdy bank ma własny próg DTI — nie ma jednej liczby obowiązującej wszędzie.
  • Zamknięcie jednej karty kredytowej może podnieść dostępną ratę o kilkaset złotych miesięcznie.

Co to jest DTI i dlaczego bank zwraca na nie uwagę

DTI to skrót od Debt-to-Income — wskaźnik zadłużenia do dochodu. W praktyce oznacza on jedną prostą rzecz: jaki procent Twojego miesięcznego dochodu netto pochłaniają wszystkie raty i zobowiązania finansowe.

Formuła jest prosta:

DTI = (suma wszystkich miesięcznych zobowiązań ÷ dochód netto) × 100%

Przykład: zarabiasz 6 000 zł netto. Płacisz ratę kredytu samochodowego 800 zł i masz kartę kredytową z limitem 10 000 zł. Bank doliczy do raty samochodu orientacyjnie 3–5% limitu karty jako miesięczne obciążenie — powiedzmy 400 zł. Łączne zobowiązania: 1 200 zł. DTI: 1 200 / 6 000 = 20%.

Brzmi niewinnie. Ale jeśli teraz wnioskujesz o kredyt z ratą 1 800 zł — łączne obciążenie wyniesie 3 000 zł, czyli 50% dochodu. I tu wiele banków powiada: za dużo.

Dlaczego bank w ogóle patrzy na DTI? Bo wysoki dochód nie chroni przed problemami ze spłatą, jeśli zobowiązania pochłaniają jego większą część. Bank nie analizuje samego przychodu — analizuje to, ile zostaje po opłaceniu wszystkich rat. I to właśnie „ile zostaje" decyduje, czy nowa rata jest realna do obsługi.

Z perspektywy analityka: DTI potrafi zablokować wniosek zanim analityk w ogóle zacznie analizować inne elementy. To jeden z pierwszych filtrów w procesie oceny zdolności kredytowej.

Dlaczego dobre zarobki nie zawsze oznaczają dobrą zdolność kredytową

To jest najczęstsze nieporozumienie, z którym spotykamy się w praktyce. Klient przychodzi z zarobkami 10 000 zł i jest przekonany, że kredyt jest formalnością. A bank odmawia.

Porównanie dwóch klientów pokazuje to lepiej niż jakakolwiek definicja:

Klient A vs Klient B

Klient A Klient B
Dochód netto 6 000 zł 10 000 zł
Rata kredytu samochodowego 900 zł
Karta kredytowa (limit 20 000 zł) ~600 zł*
Limit w koncie (5 000 zł) ~250 zł*
Łączne zobowiązania 0 zł 1 750 zł
DTI przed nowym kredytem 0% 17,5%
Dostępna nowa rata (przy DTI ~45%) ok. 2 700 zł ok. 2 750 zł

* Orientacyjne wartości — sposób liczenia obciążeń z kart i limitów różni się między bankami.

Analiza dochodów i zobowiązań przed złożeniem wniosku kredytowego

Wysoki dochód to tylko jedna strona równania. Drugą są zobowiązania. I to właśnie ich kombinacja — przez DTI — decyduje o tym, czy bank przyzna kredyt.

W praktyce często spotykamy sytuacje, gdzie klient z niższym dochodem, ale bez zobowiązań, dostaje kredyt — a klient z wyższym dochodem i kilkoma kartami w portfelu dostaje odmowę.

Klient B zarabia 67% więcej niż Klient A. Ale jego dostępna nowa rata jest niemal identyczna — bo zobowiązania zjadły przestrzeń, którą dałby wyższy dochód.

I teraz: jeśli Klient B wnioskuje o kredyt z ratą 3 000 zł — przekracza próg DTI. Klient A — dostaje bez problemu. Wyższy dochód nie pomógł, bo był „zajęty" przez istniejące zobowiązania.

Klienci skupiają się na dochodzie. Bank bardzo często skupia się na DTI. To jest fundamentalna różnica w perspektywie, której wiele osób nie bierze pod uwagę składając wniosek.

Aby zrozumieć ten mechanizm, warto zobaczyć dokładnie, jak bank liczy dochód — i dlaczego dochód kredytowy często różni się od tego, który widzi klient.

Jak obliczyć DTI krok po kroku

Możesz zrobić wstępne wyliczenie samodzielnie — zanim złożysz wniosek. Nie będzie idealne, bo każdy bank liczy trochę inaczej, ale da Ci punkt wyjścia.

Krok 1: Ustal miesięczny dochód netto (po podatkach i składkach).

Krok 2: Zsumuj wszystkie miesięczne zobowiązania. Ważne: nie tylko raty, które płacisz — ale też karty kredytowe (procent limitu, nawet nieużywanej), limity w koncie, raty 0%, leasing.

Krok 3: Podziel sumę zobowiązań przez dochód netto i pomnóż przez 100.

Krok 4: Do wyniku dodaj orientacyjną ratę kredytu, o który wnioskujesz — i sprawdź, czy wynik mieści się poniżej 40–50% (próg orientacyjny, każdy bank ma własny).

Przykład Dochód netto Zobowiązania DTI Ocena
Etat, brak zobowiązań 6 000 zł 0 zł 0% ✅ Dobra przestrzeń
Etat, rata + karta 6 000 zł 1 400 zł 23% ⚠️ Mniej miejsca
Wysoki dochód, dużo zobowiązań 10 000 zł 4 800 zł 48% ❌ Granica lub powyżej
Po zamknięciu kart i limitów 10 000 zł 1 800 zł 18% ✅ Dobra przestrzeń

Wartości orientacyjne. Każdy bank stosuje własne progi i metodologię liczenia zobowiązań.

Pamiętaj, że do wyliczonego DTI bank doliczy jeszcze ratę kredytu, o który wnioskujesz. Jeśli przed wnioskiem masz DTI na poziomie 35%, a nowa rata dołoży kolejne 15% — łączne DTI wyniesie 50%, co może być już poza progiem akceptacji banku.

Jakie zobowiązania bank uwzględnia przy liczeniu DTI

To jest miejsce, gdzie większość klientów się myli. Zobowiązania to nie tylko raty, które aktywnie spłacasz. Bank uwzględnia też to, co mogłoby Cię obciążać — limity, z których nie korzystasz, karty, które leżą w szufladzie.

Karty kredytowe i zobowiązania wpływające na wskaźnik DTI

Klienci są zaskoczeni, gdy okazuje się, że bank liczy nie tylko raty kredytów, ale też limity kart kredytowych — nawet tych nieużywanych od lat. W wielu przypadkach to właśnie te „martwe" produkty finansowe blokują dostęp do nowego kredytu.

Zobowiązanie Jak bank je liczy Uwaga praktyczna
Kredyt gotówkowy Pełna rata miesięczna Widoczny w BIK
Kredyt hipoteczny Pełna rata miesięczna Duże zobowiązanie, mocno obciąża DTI
Karta kredytowa Ok. 3–5% limitu/mies.* Liczy się limit, nie saldo — nawet karta nieużywana
Limit w koncie (debet) Ok. 5–10% limitu/mies.* Nawet jeśli konta nie używasz
Leasing Pełna rata miesięczna Widoczny w BIK lub na podstawie umowy
Raty 0% Pełna rata miesięczna „Darmowe" raty też obciążają DTI
PayPo / Klarna / BNPL Zależy od banku* Rosnące znaczenie — nie ignoruj
Poręczenie kredytu Część lub całość raty Ryzyko przejęcia spłaty przez poręczyciela
Alimenty płacone Pełna kwota Traktowane jak stałe zobowiązanie

* Konkretne mnożniki zależą od polityki danego banku i mogą się różnić.

Czy karta kredytowa obniża zdolność kredytową

Tak — i to jest jedno z największych zaskoczeń, z którymi spotykamy się w rozmowach z klientami.

Klient ma kartę kredytową z limitem 25 000 zł. Nie używa jej od roku. Saldo wynosi zero. Myśli: „to nie jest żadne zobowiązanie".

Bank myśli inaczej. Bank patrzy na limit — bo limit to zobowiązanie potencjalne. W każdej chwili możesz go wykorzystać i będziesz musiał spłacać. Bank musi to uwzględnić w kalkulacji ryzyka.

W praktyce: bank liczy orientacyjnie 3–5% limitu karty jako miesięczne obciążenie (konkretna wartość zależy od banku). Karta z limitem 25 000 zł = 750–1 250 zł miesięcznego „wirtualnego" zobowiązania w kalkulacji banku.

Dwie nieużywane karty z łącznym limitem 40 000 zł mogą oznaczać 1 200–2 000 zł zablokowanej miesięcznej zdolności — zanim w ogóle wnioskujesz o nowy kredyt.

Wniosek praktyczny: nieużywana karta kredytowa leżąca w szufladzie to nie „nic". To zobowiązanie, które w oczach banku istnieje i obniża Twoją zdolność kredytową.

Czy limit w koncie wpływa na DTI

Tak — na podobnej zasadzie jak karta kredytowa.

Limit w koncie (debet) to przyznana przez bank możliwość wejścia w ujemne saldo. Nawet jeśli konto zawsze jest „na plusie" — bank udzielający nowego kredytu widzi ten limit i liczy go jako potencjalne zobowiązanie.

W praktyce bankowej: bank może liczyć orientacyjnie 5–10% przyznanego limitu jako miesięczne obciążenie (znowu — konkretna wartość zależy od instytucji). Limit debetowy 10 000 zł to 500–1 000 zł miesięcznej „wirtualnej raty" w kalkulacji nowego banku.

Przykład:

Klient ma limit w koncie 8 000 zł i kartę kredytową z limitem 15 000 zł. Nie korzysta z żadnej z tych opcji. W jego rozumieniu: brak zobowiązań. W rozumieniu banku: orientacyjnie 1 200–1 900 zł miesięcznych obciążeń w kalkulacji DTI — zanim doliczy ratę nowego kredytu.

To jedna z najczęstszych przyczyn odmów przy „czystym" profilu klienta.

Czy PayPo, Klarna i BNPL wpływają na zdolność

Coraz częściej — tak. I ten trend jest rosnący.

Usługi BNPL (Buy Now Pay Later) — PayPo, Klarna, Twisto i inne — przez długi czas nie były uwzględniane przez banki w kalkulacji DTI. Klienci korzystali z nich swobodnie, nie traktując ich jak kredytu.

Sytuacja się zmienia. Część banków zaczyna sprawdzać zobowiązania BNPL — bezpośrednio z raportów BIK (jeśli tam się pojawiają) lub na podstawie analiz wyciągów bankowych. Regularne płatności na rzecz PayPo czy Klarna widoczne na wyciągu mogą być potraktowane jako dodatkowe miesięczne zobowiązanie.

W praktyce: klient który kupuje regularnie z odroczonym terminem płatności, może nie zdawać sobie sprawy, że bank widzi te transakcje na wyciągu i może je uwzględnić w ocenie zobowiązań.

Szczegóły: /czy-paypo-wplywa-na-zdolnosc-kredytowa/

DTI a BIK — to nie to samo

To rozróżnienie jest ważne — i bardzo często pomijane.

Wielu klientów utożsamia zdolność kredytową ze scoringiem BIK. Logika jest prosta: dobry scoring = dostanę kredyt. W rzeczywistości to dwie zupełnie różne rzeczy.

BIK i scoring mówią bankowi o Twojej historii kredytowej — czy spłacałeś zobowiązania w terminie, ile zapytań kredytowych było w ostatnim czasie.

DTI mówi bankowi o Twojej aktualnej sytuacji finansowej — ile z Twojego dochodu jest już zajęte przez zobowiązania i ile zostaje na nową ratę.

Możesz mieć scoring 90/100 w BIK i dostać odmowę — jeśli DTI przekracza próg banku. I możesz mieć scoring niższy, ale czystą relację dochodu do zobowiązań — i dostać kredyt.

Klienci są zaskoczeni, gdy okazuje się, że ich doskonały scoring nie pomógł. Odmowa nie dotyczyła historii kredytowej — dotyczyła bieżącej relacji dochód/zobowiązania.

Więcej: wysoki scoring BIK a odmowa kredytu · mam 90/100 w BIK i odmowę

Co najbardziej zaskakuje klientów?

Klienci często sprawdzają BIK, patrzą na scoring 80–90/100 i są przekonani, że kredyt dostaną bez problemu. Tymczasem bank odrzuca wniosek nie przez historię kredytową, ale przez relację dochodu do zobowiązań. To jeden z najczęstszych powodów zaskoczenia po odmowie — i jeden z powodów, dla których samo monitorowanie scoringu BIK nie daje pełnego obrazu sytuacji kredytowej.

Jakie DTI akceptują banki

To pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi. I jest to odpowiedź szczera, a nie wymówka.

Każdy bank ma własną politykę kredytową. Progi DTI zależą od:

  • rodzaju produktu (kredyt gotówkowy vs hipoteczny vs konsolidacyjny)
  • profilu klienta (forma zatrudnienia, historia kredytowa, wiek)
  • wysokości dochodu (wyższy dochód może dawać więcej elastyczności)
  • okresu kredytowania
  • wewnętrznych modeli scoringowych danego banku

W uproszczeniu: orientacyjnie wiele banków patrzy na progi w okolicach 40–50% DTI jako granicę akceptacji — ale są banki, które zejdą poniżej 40%, i takie, które zaakceptują więcej przy odpowiednim profilu klienta. To nie jest liczba, którą można podać jako pewnik.

Z perspektywy praktycznej: jeśli Twoje DTI przed nowym kredytem wynosi już 30–35%, a nowa rata dołoży kolejne 15–20% — jesteś w strefie ryzyka odmowy w większości banków. Jeśli DTI przed wnioskiem jest bliskie zeru — masz dużo miejsca.

Ważna obserwacja: ten sam klient z tym samym DTI może dostać kredyt w jednym banku i odmowę w drugim. Różnice w polityce kredytowej między instytucjami są realne i znaczące.

Co słyszymy najczęściej po odmowie?

„Mam 10 tys. dochodu. Nie mam zaległości. Mam umowę na czas nieokreślony. Jak to możliwe, że bank odmówił?"

Bardzo często odpowiedź kryje się właśnie w DTI. Nie w historii kredytowej. Nie w wysokości zarobków. W relacji między tym, co zarabiasz, a tym, co już oddajesz — i w produktach finansowych, których klient często nie traktuje jako zobowiązań: kartach, limitach, ratach 0%.

Case studies

Case 1 — Dochód 10 000 zł i odmowa przez wysokie DTI

Pan Robert, 36 lat, Warszawa. Wynagrodzenie netto: 10 200 zł. Umowa na czas nieokreślony. BIK czysty.

Zobowiązania: kredyt samochodowy (rata 1 100 zł) + karta kredytowa limit 20 000 zł (bank liczył ~700 zł) + karta sklepowa limit 5 000 zł (~200 zł) + limit w koncie 8 000 zł (~500 zł). Łącznie: 2 500 zł zobowiązań. DTI: 24,5%.

Pan Robert wnioskował o kredyt gotówkowy z ratą 2 800 zł. Łączne DTI z nową ratą: (2 500 + 2 800) / 10 200 = 52%. Odmowa.

Wniosek: przy dochodzie 10 000 zł odmowa jest możliwa — jeśli zobowiązania zajmują za dużo przestrzeni DTI.

Case 2 — Karta + limit + PayPo i niska zdolność

Pani Marta, 29 lat, Kraków. Wynagrodzenie netto: 5 800 zł. Brak kredytów.

Zobowiązania: dwie karty kredytowe (limity 8 000 + 12 000 zł = ~700 zł wirtualnych rat) + limit w koncie 5 000 zł (~300 zł) + regularne płatności PayPo widoczne na wyciągu (bank potraktował jako ~200 zł/mies.). Łącznie: 1 200 zł. DTI przed wnioskiem: 20,7%.

Przy wniosku o kredyt z ratą 1 800 zł DTI wynosiłoby 51,7%. Odmowa.

Pani Marta była przekonana, że „nie ma żadnych kredytów" i odmowa ją zaskoczyła.

Wniosek: brak aktywnych kredytów nie oznacza braku zobowiązań w oczach banku.

Case 3 — Zamknięcie limitów i poprawa zdolności

Pan Krzysztof, 44 lata, Wrocław. Dochód: 8 500 zł. Rata kredytu hipotecznego: 2 100 zł. Dwie karty (limity 10 000 i 15 000 zł). Limit w koncie: 6 000 zł.

DTI przed wnioskiem: (2 100 + ~750 + ~400) / 8 500 = ~38,2%. Blisko granicy. Przy wnioskowanej racie 1 500 zł łączne DTI: 56%. Odmowa.

Działania: zamknął obie karty (uwolnił ~750 zł) i limit w koncie (uwolnił ~400 zł). Czekał 3 miesiące aż zmiany znalazły odzwierciedlenie w BIK.

DTI przed wnioskiem po zmianach: 2 100 / 8 500 = 24,7%. Przy racie 1 500 zł DTI: 42,4%. Decyzja pozytywna.

Wniosek: zamknięcie nieużywanych kart i limitu obniżyło DTI o ok. 14 punktów procentowych — bez zmiany dochodu ani spłaty żadnej raty.

Najczęstsze błędy klientów

❌ Błędy które blokują kredyt

  • Patrzenie tylko na dochód. „Zarabiam dużo, więc dostanę." Bez sprawdzenia DTI.
  • Ignorowanie kart kredytowych. „Nie używam, więc nie ma znaczenia." Ma — bank liczy limit.
  • Ignorowanie limitów w koncie. Nieużywany debet też obciąża DTI.
  • Kolejne wnioski bez poprawy sytuacji. Każde zapytanie kredytowe zostawia ślad w BIK i obniża scoring.
  • Zbyt wiele zobowiązań „tymczasowych". Raty 0%, PayPo, kilka kart — każde z osobna małe, razem blokują zdolność.
  • Brak przygotowania DTI przed wnioskiem. Złożenie wniosku bez sprawdzenia, czy DTI mieści się w akceptowalnym przedziale.

Jak poprawić DTI przed kolejnym wnioskiem

Dobra informacja: DTI to jeden z tych wskaźników, na który masz realny wpływ. Nie musisz czekać na podwyżkę. Możesz obniżyć DTI przez działania po stronie zobowiązań.

Co daje efekt:

  • Zamknięcie nieużywanych kart kredytowych. Każda zamknięta karta to o kilkaset złotych mniej w miesięcznym zobowiązaniu banku. Efekt widoczny w BIK po ok. 1–3 miesiącach.
  • Zamknięcie limitu w koncie. Podobny mechanizm — usuwa potencjalne zobowiązanie z kalkulacji.
  • Spłata i zamknięcie małych kredytów gotówkowych. Szczególnie jeśli pozostało kilka miesięcy — rata znika z DTI.
  • Konsolidacja zobowiązań. Zamiana kilku rat w jedną, niższą może obniżyć miesięczne obciążenie. Więcej: /jak-zwiekszyc-zdolnosc-kredytowa/
  • Poczekanie na zakończenie raty 0%. Jeśli rata 0% kończy się za 3 miesiące — złożenie wniosku po jej zakończeniu może zmienić wynik.

Co nie daje efektu (lub daje minimalny):

  • Obniżenie limitu karty zamiast jej zamknięcia. Niektóre banki liczą pierwotny limit, inne aktualny — wynik niepewny.
  • Zaprzestanie korzystania z karty. Sama rezygnacja z używania nie zmienia limitu, który bank widzi.
  • Składanie kolejnych wniosków „na próbę". Każde zapytanie do BIK obniża scoring i może pogorszyć sytuację przy kolejnym wniosku.

Ważna kwestia czasowa: zamknięcie karty czy limitu nie przynosi efektu natychmiastowo. Zmiana musi pojawić się w BIK — zazwyczaj zajmuje to od kilku tygodni do 2–3 miesięcy. Zacznij działania na DTI co najmniej 3 miesiące przed planowanym wnioskiem.

Więcej o tym jak bank analizuje Twoje konto: /jak-bank-analizuje-konto-przy-kredycie/

Co oznacza wysokie DTI po odmowie kredytu

Jeśli dostałeś odmowę i bank jako powód wskazał zdolność kredytową — istnieje duże prawdopodobieństwo, że problemem nie jest Twój dochód, ale właśnie DTI.

To ważne rozróżnienie. Odmowa z powodu DTI nie oznacza, że:

  • zarabiasz za mało
  • masz zły BIK
  • nie kwalifikujesz się do żadnego kredytu

Oznacza, że w tej chwili relacja między Twoimi zarobkami a zobowiązaniami przekracza próg akceptowany przez ten konkretny bank dla tego konkretnego produktu.

Jednym z częstszych powodów odmowy jest właśnie sytuacja, w której klient ma dobry dochód i czysty BIK — ale DTI przekracza próg z powodu zobowiązań, o których nie pomyślał jako o problemie: nieużywana karta, stary limit w koncie, kilka rat 0%.

Co zrobić po odmowie z powodu DTI:

  1. Nie składaj kolejnych wniosków od razu — każde zapytanie pogarsza sytuację.
  2. Sprawdź BIK i wylistuj wszystkie zobowiązania, które bank widzi.
  3. Zamknij to, co możesz zamknąć — zacznij od kart i limitów.
  4. Poczekaj 3 miesiące na aktualizację w BIK.
  5. Przemyśl, czy konsolidacja istniejących zobowiązań da Ci więcej przestrzeni.
  6. Rozważ rozmowę z doradcą, który zna politykę kredytową różnych banków — bo ten sam profil może być zaakceptowany gdzie indziej.

Odmowa to nie koniec. To informacja, że coś wymaga zmiany — i w większości przypadków ta zmiana jest możliwa bez czekania na podwyżkę.

Więcej o sytuacji po odmowie: /dlaczego-bank-odmowil-mimo-dobrej-pracy/
Więcej o tym jak bank ocenia Twój profil: /jak-bank-liczy-dochod/

4 rzeczy, które warto zapamiętać

Bank nie patrzy tylko na dochód.
Patrzy na relację dochodu do zobowiązań. Możesz zarabiać 10 000 zł i mieć gorszą zdolność niż ktoś z dochodem 6 000 zł — jeśli Twoje DTI jest wyższe.

Nieużywane karty i limity to też zobowiązania.
Bank liczy limit karty, nie jej saldo. Karta w szufladzie z limitem 20 000 zł to realne obciążenie DTI — niezależnie od tego, czy z niej korzystasz.

Zamknięcie limitów może poprawić zdolność — bez zmiany dochodu.
To jedno z niewielu działań, które dają wymierny efekt w relatywnie krótkim czasie. Zamknij nieużywane karty i limity co najmniej 3 miesiące przed złożeniem wniosku.

DTI i BIK to dwie różne rzeczy.
Dobry scoring nie gwarantuje kredytu, jeśli DTI przekracza próg banku. Odmowa przez DTI nie znaczy złej historii kredytowej — znaczy, że coś wymaga zmiany po stronie zobowiązań.

Picture of O autorze: Tomasz Adamkiewicz
O autorze: Tomasz Adamkiewicz

Praktyk rynków finansowych z doświadczeniem sięgającym 1998 roku. Swoją karierę budował od podstaw, przechodząc przez wszystkie szczeble zarządzania – od doradcy w PTE WARTA S.A. po dyrektora sprzedaży. Specjalizuje się w tworzeniu i rozwoju struktur dystrybucji produktów finansowych, a swoje wieloletnie doświadczenie menedżerskie zdobywał we współpracy z liderami rynku, takimi jak Citibank i Deutsche Bank.